Orlen boi się zapasów

dodaj do schowka

Zdaniem koncernu z Płocka, niezależny import gazu jest poważnie zagrożony. Regulator też się tego obawia.

Senat skreślił groźną poprawkę do ustawy o rezerwach, ale Sejm może ją przywrócić

Zdaniem koncernu z Płocka, niezależny import gazu jest poważnie zagrożony. Regulator też się tego obawia.

Choć senatorowie odrzucili kontrowersyjną poprawkę do ustawy o zapasach gazu —rozszerzającą obowiązek utrzymywania rezerw na niektóre firmy importujące błękitne paliwo na własne potrzeby — kształt przepisów nie jest jeszcze przesądzony. Ostateczną decyzję podejmie Sejm na rozpoczynającym się dziś dwudniowym posiedzeniu. Poseł PO Antoni Mężydło, autor poprawki, nie zamierza składać broni. Zapowiada, że w Sejmie będzie walczył o jej przywrócenie do ustawy.

Jego zdaniem, zapis o obowiązku utrzymywania zapasów przez firmy wykonujące zadania związane z obronnością i bezpieczeństwem wcale nie oznacza, że obligo będzie obarczonych prawie 200 przedsiębiorstw z różnych branż. Właśnie tego obawia się lobbujący przeciwko poprawce Orlen. Płocki koncern twierdzi, że nie działa wyłącznie w swoim interesie, ale również na rzecz innych potencjalnych dużych importerów gazu, którzy nie są świadomi zagrożenia.

Można było inaczej

— Argumentacja autora poprawki nas nie przekonuje. Jeśli chodziło tylko o zabezpieczenie interesów odbiorców indywidualnych, zapis w ustawie można było sformułować precyzyjnie. Natomiast użyte w poprawce sformułowanie niesie ryzyko interpretacji, która może prowadzić do blokady niezależnego importu gazu — mówi Beata Karpińska z biura prasowego Orlenu.

Jeśli firma paliwowa ma rację, import gazu na własne potrzeby, przekraczający 100 mln m sześc. w skali roku, będzie wymagał przechowywania 30-dniowej rezerwy.

— Już teraz zużywamy 1 mld m sześc. rocznie, a kiedy oddamy do użytku blok gazowo-parowy we Włocławku, czyli za dwa, trzy lata, będziemy potrzebowali minimum o 0,5 mld m sześc. więcej. Z pewnością nie jesteśmy jedynym potencjalnym importerem. Zainteresowane mogą być również m.in. firmy chemiczne — twierdzi Beata Karpińska.

Nie w tym problem

Orlen podkreśla, że pojemności magazynowych w Polsce jest za mało, a wszystkie istniejące kontroluje krajowy monopolista, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG). Z kolei wprowadzana ustawą możliwość utrzymywania zapasów za granicą jest wirtualna, bo nie ma szans na rezerwację mocy przesyłowych, które byłyby potrzebne, żeby w razie awarii szybko przetransportować rezerwowy gaz do Polski.

— Żyjemy w wolnym kraju, każdy może sobie zbudować magazyny. Wystarczy wystąpić o koncesję i wyłożyć pieniądze — co my, przypominam, już uczyniliśmy — ripostuje Michał Szubski, prezes PGNiG.

Jego zdaniem, to nie ustawa o zapasach blokuje wolny rynek gazu.

— Tę tezę potwierdza fakt, że w odpowiedzi na przeprowadzoną przez nas europejską procedurę udostępniania magazynów nikt się nie zgłosił. Prawdziwym problemem, który uniemożliwia konkurencję, jest cenotwórstwo, bo nie pozwala uzyskiwać należnej marży na sprzedaży gazu — uważa Michał Szubski.

W kuluarach słychać jednak głosy sceptyków, którzy twierdzą, że to właśnie PGNiG stoi za poprawką firmowaną przez posła Mężydłę. Mówi się, że firma gazowa próbuje manipulować przy tworzeniu prawa, broniąc się w ten sposób przed otwarciem rynku. Michał Szubski stanowczo zaprzecza.

— Nie chcę komentować toczącego się procesu legislacyjnego. Na pewno nie jest prawdą, że PGNiG przeciwdziała liberalizacji rynku — mówi prezes firmy gazowej.

Agnieszka Berger

a.berger@pb.pl % 22-333-98-05

Okiem regulatora

Pozorny luksus

Marek Woszczyk, prezes Urzędu Regulacji Energetyki

Nakładanie kolejnych obowiązków na uczestników rynku gazu, w imię poprawy bezpieczeństwa dostaw, to nie jest dobry pomysł w kontekście planowanej liberalizacji. Obligo utrzymywania zapasów z pewnością ten proces utrudni. Moim zdaniem, w warunkach niedoboru infrastruktury — zarówno pojemności magazynowych, jak i tzw. interkonektorów — nie możemy sobie na taki luksus pozwolić. Konkurencyjny rynek i dywersyfikacja dostaw to lepsza gwarancja bezpieczeństwa niż utrzymywanie monopolu, który niczego nie daje.

Zaproszenie

Więcej o planowanej liberalizacji rynku gazu dowiedzą się Państwo podczas konferencji organizowanej przez Informedia Polska pt. "Nowe modele rynku gazu", która odbędzie się w dniach 27-28 października w hotelu Le Meridien Bristol w Warszawie. Szczegółowe informacje: www.konferencje.pb.pl, 22/333 97 77

KUP LICENCJĘ
email print

Ten artykuł ukazał się 2011-09-15 na stronie 8.